Pamiętam, jak pierwszy raz jadłam dorsza z pesto w małej restauracji gdzieś pod Neapolem. Był grudzień, za oknem padało, a ja zamówiłam to danie z rozpędu – bo nie znałam połowy menu. Kelner przyniósł mi talerz, na którym leżał kawałek ryby z zieloną „czapką” i stos ziemniaków. Nic spektakularnego na pierwszy rzut oka. A potem wzięłam pierwszy kęs i zrozumiałam, dlaczego Włosi robią z jedzenia taką filozofię.
Od tamtej pory próbowałam odtworzyć ten smak dziesiątki razy. Zmieniałam proporcje, testowałam różne gatunki ryb, eksperymentowałam z dodatkami. Ta wersja to mój obecny faworyt – prosty przepis na dorsza pieczonego z pesto, który wygląda jakby wyszedł z restauracji, ale robi się go w pół godziny. Bez stresowania się przy garach.
Czas przygotowania: 30 minut
Liczba porcji: 4
Składniki
Na rybę:
- 4 filety z dorsza (każdy około 175 g) – najlepiej świeże, ale mrożone też dadzą radę
- 1 łyżka zielonego pesto (domowe albo ze słoika – bez wstydu)
- 1 łyżka czerwonego pesto (możesz dać tylko zielone, jeśli wolisz)
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- sól morska
- świeżo mielony pieprz
Na ziemniaki:
- 650 g ziemniaków – wybierz te mączyste, rozpadające się (typ C)
- 1 duży ząbek czosnku
- 50 g masła (tak, pół kostki – warto)
- 50 ml śmietanki 12%
- sól do smaku
Do podania:
- garść świeżej bazylii
- opcjonalnie: fasolka szparagowa lub brokuły na parze

Przygotowanie krok po kroku
Krok 1: Ziemniaki idą pierwsze
Zaczynam zawsze od ziemniaków, bo potrzebują trochę czasu. Obieram je, kroję na mniejsze kawałki (jakieś 2-3 cm) i wrzucam do garnka z zimną, osoloną wodą. Dodaję też cały ząbek czosnku – nie siekam go, bo wtedy smak jest zbyt intensywny. W całości oddaje taką łagodną nutę, która ładnie łączy się z masłem. Gotuję pod przykryciem jakieś 12-15 minut od momentu zagotowania. Sprawdzam widelcem – jak wchodzi bez oporu, to gotowe.
Krok 2: Dorsz do piekarnika
W międzyczasie rozgrzewam piekarnik do 200°C. Na blasze rozkładam papier do pieczenia i układam filety dorsza. Skórą do dołu, jeśli mają. Smaruję każdy kawałek pesto – robię to łyżką, rozsmarowując cienką warstwę. Czasami mieszam zielone z czerwonym na jednym filecie, robi się taki ładny efekt „pół na pół”. Skrapiam wszystko oliwą i lekko solę. Z pieprzem nie przesadzam.
Piekarnik, środkowa półka, 15-20 minut. Ryba ma być soczysta w środku, ale nie surowa. Jak lekko naciśniesz widelcem i odchodzi płatkami – jest gotowa.
Krok 3: Purée, które robi różnicę
Odcedzam ziemniaki, ale czosnek zostawiam w garnku. Wrzucam masło od razu, kiedy ziemniaki są jeszcze gorące – wtedy się ładnie rozpuszcza. Dodaję śmietankę i gniotę wszystko razem. Niektórzy używają blendera, ja wolę tłuczek – tekstura jest mniej „gumowa”. Smakuję, dosolam jeśli trzeba. Czasami dodaję szczyptę gałki muszkatołowej, ale to opcja.
Krok 4: Składanie talerza
Na każdy talerz kładę porcję purée, na to gorącego dorsza. Polewam tym, co zostało na blasze – taki sos z oliwy i pesto. Na wierzch świeża bazylia. Jeśli mam pod ręką blanszowaną fasolkę albo brokuły – dokładam z boku.
Warianty i zamienniki
Nie masz dorsza? Sprawdź te alternatywy:
| Składnik | Zamiennik | Uwagi |
|---|---|---|
| Dorsz | Morszczuk, mintaj, halibut | Morszczuk jest najtańszy, halibut najbardziej delikatny |
| Zielone pesto | Pesto z rukoli, pesto pistacjowe | Rukolowe jest bardziej ostre |
| Czerwone pesto | Pasta z suszonych pomidorów | Mniej słodkie, bardziej intensywne |
| Śmietanka 12% | Mleko + łyżka masła | Purée wyjdzie lżejsze |
| Masło | Oliwa z oliwek | Dla wersji bez laktozy |
Wersja bezglutenowa: Przepis jest naturalnie bezglutenowy, tylko upewnij się, że pesto ze słoika nie zawiera dodatków z pszenicy.
Wersja lżejsza: Zmniejsz masło do 30 g i użyj mleka zamiast śmietanki. Smak będzie delikatniejszy, ale kalorie spadną.

Jak przechowywać
| Co | Jak długo | Gdzie | Jak odgrzać |
|---|---|---|---|
| Pieczony dorsz | do 2 dni | lodówka, szczelny pojemnik | piekarnik 150°C przez 10 min |
| Purée ziemniaczane | do 3 dni | lodówka | patelnia z odrobiną masła |
| Całe danie | do 2 dni | lodówka | lepiej osobno – ryba wysycha |
Nie polecam mrożenia – dorsz po rozmrożeniu traci teksturę i robi się watowaty. Purée też nie wychodzi tak samo. Lepiej zrobić świeże.
Z czym podawać
Do picia:
- Białe wino typu Sauvignon Blanc albo Pinot Grigio – lekkie, nieprzytłaczające
- Dla niepijących: woda z cytryną i miętą albo lemoniada domowa
Dodatki, które pasują:
- Sałatka z rukoli z odrobiną parmezanu i oliwą cytrynową
- Blanszowana fasolka szparagowa
- Brokuły na parze z płatkami migdałów
- Świeże pieczywo na zebranie resztek sosu
Na co uważać:
Nie łącz z ciężkimi sosami ani smażonymi dodatkami – dorsz jest delikatny i łatwo go przytłoczyć.
Moja wskazówka na koniec
Jeśli masz dwadzieścia minut więcej i blender – zrób pesto samodzielnie. Garść świeżej bazylii, trochę orzeszków (piniowe są klasyczne, ale słonecznik albo nerkowce też działają), ząbek czosnku, parmezan i oliwa. Smak jest zupełnie inny niż ze słoika – bardziej żywy, świeży. Ale hej, słoikowe pesto też jest okej. Nie ma co się stresować w kuchni.
Daj znać w komentarzu, jak Ci wyszło!







